Notując

kwie.1

Moje

dodano: 1 kwietnia, 23:43 przez zebrrra


Tak, to znowu ja. Kiedy ostatnio pisałam? Sama nie pamiętam. Aż wstyd, że ciężko wyskrobać mi te małą chwilę i zatrzymać wspomnienia. Nawet nie opisałam urodzin dzieciaków, które były w lutym i które spędziliśmy w Polsce. Przyjęcie było wspólne i tort w kształcie serca podzielonego na dwie części. Bo te dwa maluchy to serce całej rodziny i kazde z nich jest taką naszą...



grudzień18

Pierwsze kroki i nieśmiałe "mama"

dodano: 18 grudnia 2015 przez zebrrra


Trzy dni temu Bunio zaskoczył wszystkich. Zrobił swoje trzy pierwsze kroki. Samodzielne oczywiście ;) Podciągnął się do ławy i ruszył z rączkami wyciągniętymi w moją stronę. Klap na pupę i koniec atrakcji. Potem chciał powtórzyć jeszcze kilka razy, ale nie wyszło. Opanował też wspaniale podnoszenie się z siadu do stania bez podciągania się na meblach. Pięknie, biję...



grudzień11

Przygotowania

dodano: 11 grudnia 2015 przez zebrrra


Zaczęły się przygotowania do Świąt. Niby sprzątam, a jednak wciąż mam wrażenie, że robię jeszcze większy bałagan, wywalając wszystko z szaf, szafek, półek i innych zakamarków domu. No bo jak tu sprzątać, gdy w domu dwa urwisy. Pola się przeziębiła i ma trzy dni wolnego od szkoły. W sumie źle się czuła tylko jeden dzień, ale niech już tam będzie, poodpoczywa przed...



listopad22

Zimnoooo

dodano: 22 listopada 2015 przez zebrrra


Całe wieki nie pisałam i teraz naprawdę doskwiera mi brak czasu. Macierzyński skończył się już jakiś czas temu i czas trochę popracować. Nie jest łatwo. Moja druga połówka wychodzi o 9.00 i wraca o 19.00, a czasem nawet później. Ja ogarniam dom i dzieciaki. Potem nadchodzi weekend, o którym marzy każdy z moich znajomych. Też bym pewnie marzyła, gdyby nie fakt, że to dwa...



wrze.21

Powstań bohaterze :)

dodano: 21 września 2015 przez zebrrra


Rosną te moje maluchy, oj rosną. Buba to już prawdziwa młoda dama, z którą można pogadać na wiele ciekawych tematów. Dziś przyniosła pierwsze dyktando z nowej szkoły ze 100% wynikiem. Moja wieka duma. Ale nie jest to taki aniołek, jak może się wydawać. Coraz częściej muszę powtarzać coś pięć razy (trzy to już za mało), żeby coś zrobiła. Eh, byłam taka sama i to mnie...



wrze.9

Siadamy i ząbkujemy

dodano: 9 września 2015 przez zebrrra


Bunio jest zupełnie inny niż Buba, choć w pierwszych tygodniach życia tak bardzo przypominał swoją starszą siostrę. Rozwija się jednak inaczej, inaczej zasypia, bywa nawet bardziej ugodowy. Dziś nauczył się siadać i wygląda na to, że spodobało się małemu to siadanie :) Jeszcze trochę nieudolnie, mocno podpiera się rączką, ale jest to już samodzielne siadanie. Technika...



wrze.3

I po wakacjach

dodano: 3 września 2015 przez zebrrra


Koniec wakacji. Spędziłam miesiąc w Polsce i choć czasem miałam już dość, cudownie było przebywać z najbliższymi. Bunio został ochrzczony i to był najważniejszy punkt naszych wakacji. |Ochrzciliśmy go w kościółku, w którym lata temu braliśmy ślub. Spóźniłam się znowu, choć NIGDY i NIGDZIE się nie spóźniam! Oczywiście na swój ślub też się spóźniłam, więc...



czerw.3

Nowy dom

dodano: 3 czerwca 2015 przez zebrrra


Dzieje się. Przede wszystkim przeprowadzamy się. Nareszcie (prawie) NASZE cztery ściany. Oby to był koniec życia na walizkach :) No i ogród. Jest ogród, o jakim marzyłam od zawsze. Wieczorami snuję wyobrażenia o wszystkich wspaniałych roślinach, które tam zamieszkają. Będą róże, słoneczniki i malwy. Na pewno zagości też lawenda, wrzosy i wiele innych cudnych pachnideł. No...



maj12

Trzy miesiące jak jeden dzień

dodano: 12 maja 2015 przez zebrrra


Bunio skończył dziś trzy miesiące. Jaki on duży :) Pięknie się uśmiecha, lubi sobie pogugać, świetnie chwyta i uwielbia na mnie patrzeć. Coraz bardziej ciekawi go Buba. Obserwuje ją, uśmiecha się, ożywia, gdy Pola pojawia się obok. Pola wyczekuje wakacji. Tęskni za rodziną w Polsce. Mimo wszystko chyba nieźle się tu odnalazła. Swobodnie porozumiewa się po angielsku, a...



maj1

Szczerbatek i Przytulak

dodano: 1 maja 2015 przez zebrrra


Kolejny mleczak opuścił buzię Buby. I to w jakim stylu! Bawiła się z tatą, wygłupiali się, łaskotali, przepychali i nagle "bach!", Pola zasunęła buzią o oparcie sofy, tracąc i tak już mocno ruszającego się zęba. Oczywiście był ryk. Nie z bólu, ale z przerażenia. Potem znowu ryk, bo ząbek się zgubił. Przeszukaliśmy całą sofę i jej okolice i...zęba brak. I pojawiło...