Nowość - Społeczność Ja.w.Polki.pl
Wczoraj rozmarzyliśmy się troszkę i zapragnelismy wyjechać gdzieś daleko. Oczywiście to tylko marzenia na dzień dzisiejszy, bo wydatków nie brakuje, a portfel kurczy się w oczach. Pola brała szaloną kąpiel, a my, opierając się o pralkę, snuliśmy marzenia o dalekich podróżach. - Lećmy do Afryki!- rzucił tatuś. - Jasne, chyba na lotni z prześcieradła-...
Dawno się nie odzywałam, a troszkę się wszystko zmieniło. Rzecz dosyć ważna, która przewróciła mój ład i porządek domowy- praca. Tak, udało się, mam pracę. Do tej pory myślę, że ktoś tam na górze mi ją zrzucił z nieba, bo to chyba niemożliwe, żeby marzenia spełniały się tak po prostu. Przez długi czas nie było żadnych ofert pracy, którą mogłabym...
Pola w przedszkolu. Dziś nie było ruchu oporu, bo obiecała, że nie będzie marudzić rano. Wczoraj było niezbyt dobrze, choć w przedszkolu była jej ulubiona pani. No cóż, chyba muszę się pogodzić z grymaśnymi porankami. Najważniejsze, że w ciągu dnia nie płacze za mną. Mało tego, wspaniale się już bawi ze wszystkimi dziećmi, a łobuziak Pawełek stał się jej...
Wczoraj zabrałam Polę do sklepu. Podczas stania w kolejce, mała powiedziała dość dosadnie: - Mamo, coś tu śmierdzi. Rzeczywiście zapach był "specyficzny", ale mruknęłam coś pod nosem, bo nic innego przecież nie mogłam zrobić. Pola jednak dopiero się rozkręcała. - Mamo, ktoś puścił bąka! Byłam zaskoczona reakcją mojej pociechy, a ludzie stojący w...
Jesień pełną parą, a własciwie pełnym dymem, który kurzy się z kominów. Czasem to nawet zastanawiam się, czym ludzie palą, że takie "aromaty" wdycham kazdego dnia. Nie chce zgadywać, ale może obrońcy zwierząt powinni się zainteresowac sprawą :O W przedszkolu Polci same przeziębienia. Wykruszyła się połowa dzieciaków, ale część...
Chyba niewiele zmian u mnie. Nadal szukam pracy, choć już z mniejszym entuzjazmem. Pola chodzi do przedszkola- tu też entuzjazmu brak :) Nie płacze już, choć czasem rano zdarzy się jeszcze mazgajenie. Zostawiam ją już na dłużej, bo do 14.20. Odbieram Polcię zaraz po podwieczorku. W przyszłym tygodniu poćwiczymy zostawanie na pół godzinki dłużej. Pola zmienia się...
No tak, mogłam się tego spodziewać. Telefon milczy i nawet na chwilę nie chce drgnąć, by dać mi nadzieję, że wreszcie znajdę pracę. Owszem, nie szukam jeszcze zbyt długo (to chyba pojęcie względne), ale mimo wszystko powoli zaczyna upadać pałac, który zbudowałam ze swoich marzeń. Eh, żeby to jeszcze zadzwonili i powiedzieli: "Dziękujemy pani, ale niestety...
Znowu brak czasu. Polcia chodzi do przedszkola i jest coraz lepiej. Dopiero ok. 13 zaczyna za mną tęsknić. Zostawiam ją już do 14.00 więc mamy spory sukces. Jestem bardzo zadowolona z tego przedszkola. Pola nauczyła się już trzech piosenek (w tym jedną po angielsku) :) Opowiada jak szalona o przedszkolu, dzieciach, ciociach i wszystkim, co się działo. Zauważyłam też,...
Zamilkłam na calutki miesiąc. Najpierw były wakacje, troszkę wyjazdów, szaleństw i lenistwa. Teraz wrześniowa rzeczywistość- poszukiwanie pracy, przekonywanie Poli do zalet przedszkola, układanie wszystkiego na nowo. Praca. Temat, który ostatnio króluje w moim domu. Tak, staram się szukać. Marzył mi się staż, ale oczywiście nie ma funduszy :( Buuu....
Zaniedbuję moje blogowanie, a wszystko z powodu niezwykłego spotkania z moim małym bratankiem. Jest przeuroczy, ale robię wszystko, by Pola nie czuła się zazdrosna. Czasem Buba chce być takim dzidziusiem, prosząc o butelkę z mlekiem albo po prostu udając takiego maluszka. Po chwili jednak staje się znowu "dorosła" i pragnie uczyć małego kuzyna wszystkich...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów