Notując

grudzień4

Coraz bliżej święta

dodano: 4 grudnia, 14:54 przez zebrrra


    Zrobiło się świątecznie- dookoła choinki, światełka, świateczne piosenki i mikołaje. Tylko sniegu brak. Właściwie to padał kilka dni temu i nie ukrywam, że przeżyłam lekki szok, gdy napadł na mnie (ten snieg okrutny) w drodze do szkoły. Wielkie płaty posypały się nagle z nieba. Zawiało, podmuchało, a wielkie śnieżyny prosto w oczy. Jeszcze większy...



listopad24

Zakupy na łeb, na szyję

dodano: 24 listopada, 14:21 przez zebrrra


    Wczorajszy dzień był kompletnie zwariowany. Rano, po odprowadzeniu Buby do szkoły, poszłam z młodym do miasta. Zabrakło nam psiej karmy i ogólnie chciałam zerknąć, co słychać w naszych szalonych sklepikach z antykami, porcelaną, bibelotami. Wiadomo- zakupy z młodym to żadne zakupy, ale jajko niespodzianka jeszcze na chwilę załatwia sprawę. Niestety tylko na...



listopad21

...

dodano: 21 listopada, 00:16 przez zebrrra


    Kolejne trzy miesiące milczenia i znowu powracam. Taki ze mnie bumerang. Działo się wiele. Wydarzeniem, które odebrało mi cząstkę mojej codzienności, była śmierć mojego Dziadka. Byłam wtedy na październikowym urlopie w Polsce z dziećmi. Nie spodziewałam się, że te 10 dni tak bardzo przewróci mój świat. Od tamtego czasu biję się z myślami, czy zawsze...



sierpień31

Ostatnie dni beztroski

dodano: 31 sierpnia, 23:56 przez zebrrra


    Słońce potrafi jeszcze zaskoczyć, choć w powietrzu czuć już nadchodzącą jesień. Szczególnie rankiem, gdy siadam przed domem z kubkiem gorącej kawy. Para unosi się w chłodzie powietrza. Widzę przez nią mój ogród szykujący się do odpoczynku. Wśród przekwitłych kwiatów mieczyki niosą radosne wieści, że wkrótce uraczą mnie swoim pięknem. Babcia dała...



sierpień23

Pół roku w kilku zdaniach?

dodano: 23 sierpnia, 00:55 przez zebrrra


    Niewiarygodne. Ostatni wpis z grudnia. Koniec pisania, a jednak wracam jak bumerang. Bardzo dziwaczny bumerang. Szkoda nieopisanych chwil, które uciekły bezpowrotnie. Trudno złapać je pod klawiaturą, gdy powtrzam sobie "może jutro".      Nowy rok i nowe wydarzenia. Kolejne urodziny dzieciaków. Buba ma już 8,5 lat i jest niezwykłą młodą...



grudzień7

Mikołajki

dodano: 7 grudnia 2016 przez zebrrra


      Żal nie opisać tego dnia i radości Poli z wizyty Mikołaja. Oczywiście nie spotkała się z nim, ale zostawił list, pamiątkowe zdjęcie i oczywiście prezent. Zapomnieliśmy całkowicie o Mikoajkach. Tutaj nie obchodzi się tego dnia, więc łatwo wyrzucić go z głowy. Dzień wcześniej na szczęście ocknęłam się i udało się wszystko przygotować. Prezent...



listopad28

Weekendowy wypad do wielkiego miasta

dodano: 28 listopada 2016 przez zebrrra


    No to klops. Zostaliśmy bez samochodu i wszystko stało się dwa razy trudniejsze. Ot, po prostu wielkie bum i silnik padł. Okazało się, że wada produkcyjna silników naszego rocznika. A taki był ładny, zadbany, wierny. Naprawa...1500 funtów. Taaak, nie pomyliłam się o żadne zero. Sprzedaliśmy. Najgorsze jest to, że padł kilka dni przed naszym wyjazdem do...



listopad12

Piatek- pracy początek :)

dodano: 12 listopada 2016 przez zebrrra


    Początek weekendu. Wszyscy skaczą z radościa, a dla mnie to zawsze oznacza najtrudniejsze dni. W weekendy pracuję w polskiej szkole, a zaraz potem przyjmuję prywatnie. Cała sobota w biegu od rana do 17.00. Potem niedziela od 9.30. Nie narzekam, lubię moją pracę, uwielbiam dzieci, z którymi pracuję, ale to jednak weekend, czas dla NAS. Chwilowo chyba nie ma innego...



listopad5

Rozmowy całkiem poważne

dodano: 5 listopada 2016 przez zebrrra


   - Pola, przestań się tak zachowywać, bo to się źle skończy. - Przynajmniej nie skończę jak Żydzi. (I tu miejsce na moją opadającą szczękę). - A skąd wiesz, kim są Żydzi? - Na religii mnie uczą. (Podnoszę szczękę, żeby dowiedzieć się wiecej). - To co wiesz o Żydach? - Mieszkali w Izraelicie. Tam, gdzie Pan Bóg. Albo Mojżesz to był? Był też...



listopad3

Czas na czapkę

dodano: 3 listopada 2016 przez zebrrra


      I mamy prawdziwą jesień. Zrobiło się chłodno, nawet zimno. Buniek przywdział dziś czapkę po raz drugi (pierwszy raz na jednym ze spacerów z psem). Musiałam nieźle go zagadać, żeby się nie zorientował, że ma coś na głowie :) Pola jeszcze bez czapki i pewnie szybko nie założy, choć czasem proszę, by choć kaptur naciągnęła na głowę. Jutro ma...