Notki w archiwum:

wrze.28

Nieprzespane noce to moja specjalność ;)

dodano: 28 września 2009 przez zebrrra


   Pola zasnęła, a ja zabrałam się za pieczenie ciasta. W całym domu pachnie cynamonem i wanilią. Kiedyś nie lubiłam gotować i piec. Znajomi śmiali się, że na śniadanie, obiad i kolację "gotuję kanapki" :) No i wszystko zmieniło się po ślubie. Nie, nie myślcie, że stałam się kura domową. Po prostu miałam dla kogo przyrządzać te pyszności i chyba z...



wrze.26

Lato odeszło.

dodano: 26 września 2009 przez zebrrra


   To był naprawdę miły dzień- cudowne słońce, wspaniały spacer. Poszliśmy z Polą do parku, żeby pokazać jej kasztany. Liście już opadają z drzew i dopiero to mi uświadomiło, że lato naprawdę odeszło. Usiedliśmy na jednej z ławek, żeby przez chwilę poprzyglądać się kolorom, które nas otaczały. Przez głowę przebiegło mi milion myśli, a wszystkie...



wrze.25

Stawiam na dresy ;)

dodano: 25 września 2009 przez zebrrra


   Dziś znowu dałam się ponieść zakupowemu szaleństwu. Może to sposób na odreagowanie stresu i zmęczenia. Jak zwykle kupiłam Poli kilka ubranek, a sobie dosłownie nic. Przytachałam do domu te wszystkie cudeńka, rozłożyłam na kanapie i w tej samej chwili stwierdziłam, że to chyba objaw macierzyńskiej próżności. Po co to wszystko? Czy moje dziecko mając siedem...



wrze.23

Wielkie planowaniu chrzcin i garstka cierpliwości.

dodano: 23 września 2009 przez zebrrra


    Może i nie śpię po nocach, może plecy pękają mi na pół od dźwigania Poli, może dawno nie zjadłam w spokoju obiadu, ale to wszystko to pestka w porównaniu z planowaniem chrzcin. Miało być tak prosto- wyznaczenie terminu, zamówienie zaproszeń, rezerwacja stolika w restauracji i takie tam. Postanowiłam ochrzcić małą w październiku. Nie spieszyłam się z...



wrze.21

Zakupy, szarlotka i ja.

dodano: 21 września 2009 przez zebrrra


    Pola już śpi i więc znowu mam trochę czasu dla siebie. Dzisiejsza noc była ciężka- prawie nie spałam, bo mała płakała. Czy te zęby muszą tak boleć?! Nauczyłam się już nie czuć zmęczenia, nie potrzebować snu, nie czuć głodu. Chyba każda matka dochodzi do takiej perfekcji po jakimś czasie. Tylko te plecy ciągle bolą od noszenia Polci, ale to nic, wkrótce...



wrze.20

Niedzielna sielanka.

dodano: 20 września 2009 przez zebrrra


    Cudowny dzień. Nie ma nic lepszego od słodkiego niedzielnego lenistwa. Pojechaliśmy na działkę, żeby złapać za uszy lato, które nam ucieka. Ostatnie promienie słońca, zapach koszonej trawy, ciepły powiew wiatru. Pola też wyglądała na zadowoloną, bo zapomniała chyba o wychodzących zębach. Była dziś tak słodko radosna. Nie spała prawie cały dzień, ale nawet...



wrze.18

Zabrakło mi sił po raz pierwszy.

dodano: 18 września 2009 przez zebrrra


   W życiu każdej matki przychodzi taki dzień, kiedy brakuje sił do życia. Dziś właśnie trafiło na mnie. Czuję się jak wymięta poduszka bez wypełnienia. Kończę ten dzień wyglądając jak cień człowieka- potargana, w starych dresach, z jednym klapkiem na nodze (nie wiem, gdzie się zapodział, ale nie mam już siły, żeby go szukać). Pola dała mi dziś w kość jak...



wrze.17

Leśne ludki.

dodano: 17 września 2009 przez zebrrra


   Dzień nie zapowiadał się nadzwyczajnie. Jak zwykle Pola obudziła nas swoim piskiem, maż zaparzył kawę, a ja zajęłam się zmianą pieluchy naszego bąbelka. Do południa też bez rewelacji- Polcia fikała, śmiała się, czasem pomarudziła.  Po południ natomiast stała się rzecz niesamowita- moja córeczka po raz pierwszy sama usiadła. Już zaczynałam wątpić czy...



wrze.16

Maruda, maruda, maruda...

dodano: 16 września 2009 przez zebrrra


   Znalazłam przyczynę tego całego marudzenia Poli. Okazało się, że idzie kolejny ząbek. Strasznie długo to trwa, ale mam nadzieję, że wkrótce się skończy. Najgorsze pewnie jeszcze przed nami, bo ząbek jeszcze nawet się nie przebił przez dziąsło. Widać tylko taką malutką białą plamkę. Pierwsze dwa ząbki pakazały się szybko i bezboleśnie, a teraz zaczyna...



wrze.15

Moja mała melancholia.

dodano: 15 września 2009 przez zebrrra


   Za nami kolejny dzień.  Byliśmy dziś na grzybach i nawet sporo zebraliśmy. Znowu czeka mnie "słoikowanie". Opadam z sił, ale to jeszcze dam radę zrobić. Znowu dopada mnie melancholia. Kiedy Pola zasypia, siędzę jeszcze chwilę przy jej łóżeczku i patrzę na ten cud. Zastanawiam się, kim będzie w przyszłości, jaka będzie jej ulubiona potrawa, kolor i...



wrze.14

Próby raczkowania, guz i wielki ryk.

dodano: 14 września 2009 przez zebrrra


   Dzisiejszy dzień minął bardzo szybko. Tak naprawdę niewiele się działo. Byłam troszkę zapracowana więc czas uciekał w mgnieniu oka.    Polusia dziś znowu mnie zaskoczyła. To taki mały leniuszek więc każdy jej postęp jest dla mnie potrójnie doceniany :) Dziś kilka razy podciągnęłą kolanka do raczkowania. Pewnie jeszcze daleka droga do tej...



wrze.13

Nie ma jak w domu.

dodano: 13 września 2009 przez zebrrra


    Wróciłyśmy. Tak jak myślałam- droga nie była łatwa. W jedną stronę nie było właściwie tak źle, bo pomarudziła trochę, a podczas postoju zasnęła i spała resztę drogi. Za to w drodze powrotnej dała mi koncert na sto fajerków :) Zatrzymywałam się kilka razy, ale na szczęście jakoś dojechałyśmy.    Mimo wszystko cieszę się, że odwiedziłam...



wrze.11

Wycieczka.

dodano: 11 września 2009 przez zebrrra


   Dzisiejszej nocy było zdecydowanie lepiej. Mała grzecznie spała i ja wreszcie też mogłam odetchnąć. Teraz też słodko sobie drzemie, a ja pakuję manatki i uciekamy na weekend. Jedziemy do mojej babci, którą kooooocham ponad życie. Niestety droga daleka (ok. 300 km) i to mnie troszkę martwi. Mała jeździła już z nami wiele razy w tak dalekie podróże, ale za każdym...



wrze.10

Przytuliła mnie...

dodano: 10 września 2009 przez zebrrra


   Ciężko nazwać ten dzień normalnym, skoro zaczyna się go o 4.00 rano, a właściwie w nocy. Pola obudziła mnie o tej niemiłosiernej godzinie swoim głośnym okrzykiem złości przeplatanej zniecierpliwieniem. Nie chciała zasnąć aż do 6.30 więc razem z mężem nosiliśmy ją na zmianę. Kamień spadł mi z serca, gdy już zasnęła, ale za to ja byłam już po mocnej...



wrze.8

To chyba już jesień.

dodano: 8 września 2009 przez zebrrra


    Kolejny dzień uciekł zbyt szybko. Czuję, że nie nadążam za Polą. Codziennie pokazuje mi nowe rzeczy. Dziś powiedziała "Ma da". Mimo, że nie były to świadome słowa, brzmiały jak najpiekniejsza melodia świata...      W powietrzu czuć nadchodzącą jesień. Liście robią się coraz słabsze, czasem powieje chłodem, powietrze pachnie palonymi...



wrze.7

Kołysanka.

dodano: 7 września 2009 przez zebrrra


   Jestem pod wrażeniem! Moja Pola po raz drugi zasnęła przy kołysance! Nie wierzę, że wreszcie to nastąpiło! Powiecie pewnie :"No i czym się tak jarasz? Przecież po to są kołysanki, żeby dzieci zasypiały". Ha, może i dzieci zasypiają przy cichych piosenkach, ale nie moja Pola! O nie, ONA nigdy.    Od samego początku były problemy z samodzielnym...



wrze.6

Wielkie (?) grzybobranie.

dodano: 6 września 2009 przez zebrrra


   Pola jak zwykle obudziła się o niemiłosiernie wczesnej godzinie i nie dała się przekonać, żeby jeszcze pospać. Po kilku łykach kawy wpadłam na pomysł, żeby jechać na grzyby (a co!). Uwielbiam zbieranie grzybów i to chyba jeden z niewielu uroków zaczynającej się jesieni. Zapakowaliśmy się całą trójką do samochodu i w drogę.   Cudne te nasze polskie lasy-...



wrze.5

Czy to już czas?

dodano: 5 września 2009 przez zebrrra


  Dzień zapowiadał się całkiem spokojnie- miły poranek pachnący kawą i krótka wycieczka na obiad do babci. W drodze powrotnej postój w lesie (no i gdzie te grzyby???) i spacer piaszczystą dróżką. Wróciliśmy do domu i odruchowo włączyłam komputer, by odczytać pocztę (właściwie wywalić dzisiejszy SPAM). I w tym momencie zobaczyłam TO- propozycję pracy. Nie wiem...



wrze.4

Oto my.

dodano: 4 września 2009 przez zebrrra


   Ma na imię Pola i mimo, że liczy dopiero 7 miesięcy, przewróciła mój świat (tak cudnie wymuskany!) do góry nogami. Ten mały, zasmarkany człowieczek stał się sercem mojego życia.    Pamiętam  dzień, w którym zobaczyłam dwie kreski... Wiem, powinnam teraz napisać, że stałam się wtedy najszczęśliwszą kobietą na całym świecie. Powinnam, ale nie...