styczeń11

Bańki hand made ;)

dodano: 11 stycznia 2010 przez zebrrra


   Pola śpi więc znowu mogę pisać. Dziś pozwoliła mi pospać do 10.00 i do tej pory ciężko mi w to uwierzyć :) Oczywiście zaraz po pobudce nadrabiała straty w rozrabianiu. Wyciągnęła jakąś kasetę z szafki i porozrywała w niej taśmę na kawałki. Nie miałam pojęcia co to jest, ale machnęłam ręką, bo i tak nie było już co ratować. Mąż, zaraz po powrocie z pracy, uświadomił mi, że była to kaseta, którą przywiózł dawno temu z Turcji. Jakiś unikat czy coś takiego (choć ja nie wierzę w takie unikaty, bo białe kruki to tylko w literaturze ;) ). Ciężko było mu to strawić, ale przecież sam jest sobie winien- trzeba chować takie rzeczy przed dziećmi!  Nawet nie gniewał się na Polę, bo takiemu słodziakowi wszystko można wybaczyć. Poza tym skoro mama nie zabrała, to znaczy, że można się było pobawić znaleziskiem.

   Hitem naszych ostatnich kąpieli są bańki mydlane. Kilka miesięcy temu pokazywałam już Poli jakie są piękne, ale jeszcze wtedy nie była nimi aż tak zainteresowana jak teraz. Jak na złość zgubiłam przyrząd do robienia baniek więc od trzech dni dmucham je z ręki (to jest dopiero frajda!). Rozcieram troszkę płynu w dłoniach, zaciskam piąstkę i dmucham. Wychodzą wielgachne i kolorowe banie. Są tak mocne, że można je przenosić z ręki do ręki. Pola jest zachwycona! Nie ukrywam, że ja też mam niezłą zabawę :)

   Oczywiście planowanie urodzin Poli przesunęłam na...jutro. Sama przed sobą udaję, że jestem świetnie zorganizowana. Żeby nie rzucać słów na wiatr, postanowiłam dzisiaj poszukać sukienki dla małej (przecież trzeba od czegoś zacząć!). Wychodziłam z domu z wielkimi oczekiwaniami, bo przecież wciąż trwają wyprzedaże, a wybór jest dość duży. Rozczarowałam się i to bardzo. Nie znalazłam żadnej sukienki, która by mnie oczarowała. Była tylko jedna, ale zdecydowanie zbyt droga nawet po przecenie. Kto kupuje tak drogie ubranka dla dzieci? Przecież taka sukieneczka jest tak naprawdę na jeden raz. Oczywiście można ją później sprzedać, ale jako używana na pewno dużo straci na swojej wartości, mimo idealnego stanu. Nie, styczeń nie jest dla mnie dobrym miesiącem na takie wydatki. Jednocześnie chciałabym, żeby Pola wyglądała w tym dniu pięknie, bo mam zamiar zafundowac jej pierwszą w życiu sesję u fotografa :) Mój aparat zaczyna kuleć bez słońca więc zdjęcia robione zimą nie są najlepszej jakości. Poprosimy więc profesjonalistę, aby upamietnił ten cudny dzień choć jednym ujęciem.

   Nie wiem jeszcze jak to zrobię, ale obiecuję, że pierwsze urodziny Mojego Okruszka będą magiczne. Stanę na głowie, zaklaszczę uszami, przeniosę wszystkie góry świata i policzę każde ziarenko piasku w klepsydrze czasu, który tak nieubłaganie ucieka. Zrobię wszystko, żeby się udało.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 11 stycznia 2010 enigma10 napisała:

ach, no wlasnie, musze swojemu maluchowi kupic przyrzad do robienia baniek mydlanych:)


zgłoś
whisper2 12 stycznia 2010 whisper2 napisała:

moja też uwielbia bańki, już próbuje sama je robić- co prawa jeszcze się nie udają, ale trening czyni mistrza:)


Pokaż pozostałe komentarze 2 ›
zgłoś
gonrad 12 stycznia 2010 gonrad napisała:

Nie no spoko zebrra pewnie, że powinien być to wyjątkowy dzień. U mnie obie dziewczyny bardzo przeżywały zmiany i np przy dużej imprezie np Malwa mogłaby stwierdzić że ona wcale nie chce tu być, strzelić swojego focha i rób babo co chcesz - zdarzało się. Ale wiem, że większość z mam stara się rzeczywiście zorganizować jedną ale za to sporawą imprezę. Po prostu przemyśl to tak żeby córcia była zadowolona przede wszystkim to dla niej ta impreza.


zgłoś
ilapop 12 stycznia 2010 ilapop napisała:

U nas byli najbliźsi i było fajnie,tylko Adi większość imprezy przespał...Ale zdjęć napstrykalismy:>