styczeń27

Zakichana mama

dodano: 27 stycznia 2010 przez zebrrra


   No i dopadło mnie. Cały dzień chodzę zasmarkana. Na szczęście od wczoraj nie boli mnie gardło, ale było naprawdę paskudnie. No i najważniejsze, że Pola czuje się dobrze. Mogę odchorować wszystkie jej przeziębienia, żeby tylko była zdrowa. Na leżenie nie mogę sobie pozwolić, choć właściwie nie czuję takiej potrzeby. Chyba nie mogłabym siedzieć w jednym miejscu otulona grubym kocem. Co ja bym robiła? 

   Pola śmiga po domu na swoich nóżkach z prędkością porównywalną do...hmmm...nie wiem do czego to porównać :) W każdym razie coraz szybciej. Nauczyła się też pokazywać dokładnie, gdzie mama ma nos i oko. Swojego noska jeszcze nie umie pokazać i pewnie nawet nie wie, że go ma :) Zmieniła też sposób zasypiania. Kołysanka już się chyba znudziła więc teraz muszę ją głaskać po policzku i włoskach. 

   Grrrr, znowu ten katar. Nos mam w kolorze buraka. No nic, uciekam po moją wieczorną herbatkę z cytryną. Może jutro będzie lepiej.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
ilapop 28 stycznia 2010 ilapop napisała:

zdrówka życzymy... :)


zgłoś
whisper2 28 stycznia 2010 whisper2 napisała:

mnie już puszcza, a Wam życzę duuużo zdrówka:)


zgłoś
gonrad 30 stycznia 2010 gonrad napisała:

mam nadzieję że już jest lepiej :). Też nie cierpię kataru.