Notki w archiwum:

luty24

Halo, wiosna?

dodano: 24 lutego 2010 przez zebrrra


   Wiosna dała troszkę znać o sobie, ale zima zdecydowanie nie chce ustąpić.  Mój zimowy letarg nadal trwa. Byle do wiosny. Pola też zaczyna się nudzić w domu. Spacery nie są zbyt długie i tak naprawdę nie ma, gdzie pochodzić, bo wszędzie kałuże albo śnieg. Mała buntuje się w wózku, bo chce zwiedzać na własnych nóżkach. Niestety zbyt często wpada na...



luty17

Przytul misia

dodano: 17 lutego 2010 przez zebrrra


   Przestało kapać z sufitu. Właściwie przyzwyczaiłam się już do tego rytmicznego "kap kap kap". No i jak ja teraz zasnę? Okazało się, że wina nie była tylko po stronie rynny, ale przede wszystkim dachu. Zrobiła się dziura, która poniosła za sobą takie właśnie konsekwencje. Na szczęście mieszkanie jest ubezpieczone więc będziemy mogli je odmalować bez...



luty14

Impreza urodzinowa nr 2

dodano: 14 lutego 2010 przez zebrrra


   Wróciliśmy kilka godzin temu z Warszawy. Impreza urodzinowa nr 2 została zaliczona i było świetnie! Uwielbiam spędzać czas z bliskimi i każda okazja jest dobra, żeby pogadać, posmiać się, powspominać. Ciocia wszystko zorganizowała, przygotowała pyszne jedzenie (oddzielne dania dla Poli), zadbała o kolorowy wystrój pokoju, zamówiła tort śmietankowy z kształcie...



luty11

Już nie jestem niemowlakiem!

dodano: 11 lutego 2010 przez zebrrra


 Wczoraj Pola skończyła swój pierwszy roczek. Niesamowite, czas oszalał! Szybko zleciało i aż przeraża ten pośpiech. Pamiętam dzień, w którym przyszła na świat. Moje pierwsze słowa: "Jest taka śliczna".  Potem zaczęła się nauka macierzyństwa, która wcale nie była łatwa. Najtrudniejszy egzamin mojego życia, najważniejszy. Najgorsze jest to, że nigdy...



luty8

Urodzinowe plany- dwie imprezy

dodano: 8 lutego 2010 przez zebrrra


   Ostatnie dni mijają w pośpiechu. Jakoś sporo zaległych spraw się nagromadziło, a czasu wciąż za mało. Tak to już czasem bywa. Zostały dwa dni do urodzin Poli. Dziś podjęłam decyzję, że będą dwie imprezy. Mieliśmy problem z zebraniem rodziny u nas więc impreza pojedzie do nich- do Warszawy :) Na taki pomysł wpadła moja ciocia. Początkowo uznałam to za...



luty2

Ach, co to był za dzień

dodano: 2 lutego 2010 przez zebrrra


   Tak sobie dziś popatrzyłam na moją prawie roczną córeczkę i pomyślałam- "Szczęściara". No bo jak inaczej nazwać fakt, że wszystkiego ma więcej niż ja? Jej szafa nie domyka się od nadmiaru ubrań, a co więcej- wszystkie nadają się do chodzenia. W mojej szafie natomiast panuje wieczny nieporządek, bo ciągle czegoś szukam, a i tak twierdzę, że nie mam...