maj7

Żłobkowe obawy

dodano: 7 maja 2010 przez zebrrra


   Mam straszne zaległości blogowe, a właściwie to wszędzie mam zaległości. Najbardziej szkoda mi książek, bo dawno nie czytałam nic porządnego. Mam nadzieję, że weekend będzie dla mnie łaskawszy. Pogoda ostatnich dni sprawiła, że Pola roznosiła dom, nudząc się. Było mi strasznie przykro, gdy podchodziła z bucikami w rękach, prosząc o spacer. Niestety przez całe dwa dni lało i było dosyć zimno (choć to drugie to nie taki problem). Biegałam tylko od jednego okna do drugiego, sprawdzając czy już można wystawić czubek nosa. Dopiero dzisiaj były przebłyski ładnej pogody więc spacer był dłuższy.  

   Dziś wydrukowałam kartę zgłoszenia Poli do żłobka. Mało serce mi nie pękło na samą myśl. Chciałabym, aby zaczęła chodzić tam od września, ale wciąż mam mieszane uczucia. Zamykam oczy i widzę Polę zasmarkaną od płaczu, która wyciąga do mnie raczki, krzycząc "Nie zostawiaj mnie tutaj!". Może przesadzam, może to tylko moja histeria? Może wcale tak nie będzie? Pola uwielbia dzieci i panie z miłym głosem więc jest szansa, że zniesie to całkiem dobrze. No nic, muszę się spieszyć z tymi zapisami, bo niewiele miejsc zostało, a drugiej takiej szansy mogę nie mieć. Obiecałam sobie, że zrezygnuję ze żłobka jeżeli rzeczywiście Pola będzie rozpaczać. Nie ukrywam, że chciałabym iść już do pracy, bo przydałby się jakiś grosik więcej, ale nie kosztem małej. Zobaczymy, musi być dobrze. Zbyt długo szukałam pracy, którą mogłabym wykonywać w domu, ale poza niewielkimi zleceniami (naprawdę mini mini), nie trafiło się nic interesującego. 

   Jutro moja ukochana sobota. Jedziemy do centrum handlowego, ale nie na zakupy :) Jutro jest jakieś duże przedstawienie przygotowane przez dzieci. Przedszkolaki będą śpiewać i tańczyć. Pola na pewno bardzo się ucieszy! Przy okazji wpadniemy na obiad do rodzinki więc szykuje się całkeim miły dzień. Tylko niech ten deszcz już przestanie padać :/

   Co do psa- zrezygnowaliśmy. Dajemy sobie czas do jesieni, gdy już wszystko się wyjaśni z Poli żłobkiem i moją pracą, której będę szukać. No to czekamy.




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
gonrad 8 maja 2010 gonrad napisała:

Powiem tak jeżeli już zdecydujesz się mała oddać do żłobka to się nie wycofuj !!! Bo często dzieci płaczą przez pierwszy tydzień, a rodzice w panice rezygnują ... Tak naprawdę trzeba przeczekać pierwszy miesiąc. Jeżeli dalej płacze... rozważyć co dalej. Ale zaręczam mało które dziecko płacze tak długo... Moja rada zacznij ja jak najczęściej z kimś zostawiać... Choć na parę godzin... To jej bardzo ułatwi pójście do żłobka..


zgłoś
gonrad 8 maja 2010 gonrad napisała:

Malwa zawsze wiedziała że mama pracuje i praktycznie bezboleśnie poszła do przedszkola.


Pokaż pozostałe komentarze 4 ›
zgłoś
zebrrra 9 maja 2010 zebrrra napisała:

Chyba zawsze będą dylematy, gdy w grę wchodzą nasze dzieci :) Ja wciąz o tym myślę i nadal mam mieszane uczycia :/


zgłoś
gonrad 10 maja 2010 gonrad napisała:

Polecam przedszkola baaaardzo...(Do żłobka chodziła Ola, ale krótko i w kiepskim momencie poszła). Jedno co nie najlepsze to te choroby, ale inne są przedszkolaki, odważniejsze i łatwiej im potem w szkole zdecydowanie ( i nie chodzi o umiejętności, ale o kontakty międzyludzkie i umiejętność życia w grupie.)... Ja jestem baaardzo ZA.