Notki w archiwum:

wrze.24

Dzielny żłobkowicz i zabiegana mama

dodano: 24 września 2010 przez zebrrra


   Wczoraj po raz pierwszy to ja odprowadziłam Polę do żłobka. Bałam się potwornie, że mnie nie puści, że zacznie płakać, że będzie krzyk. Zaskoczyła mnie. Poszła szybko na ręce do cioci Misiowej i pomachała mi grzecznie, przesyłając buziaka. Nie była specjalnie szczęsliwa, ale jakoś tak wszystko ładnie sie udało. Wczoraj spędziła w żłobku 3,5 h więc...



wrze.20

Lala

dodano: 20 września 2010 przez zebrrra


   Weekend minął w mgnieniu oka. Odwiedziła nas rodzinka więc spędzaliśmy czas głównie na spacerach i pogaduszkach. Pola poznała swoją kuzyneczkę, która jest starsza tylko o cztery miesiące. Dziewczynki bardzo się polubiły i oczywiście nie zabrakło łez pożegnania za strony Zuzki, która krzyczała "Lala!", gdy czas było wracać do domu. Pola została...



wrze.14

Krok w stronę marzeń

dodano: 14 września 2010 przez zebrrra


   U nas wielkie zamieszanie. Postanowiliśmy zrobić remont salonu. Cały weekend malowaliśmy, a to dość spory pokój (sama wysokość do sufitu to 3,75 m). Kupiliśmy też nowe meble, a właściwie tylko sofę i dwa fotele i nie do końca takie nowe :) Kupiliśmy je od pani, która właśnie przeprowadza się do nowego domu i musiała się pozbyć. Są wspaniałe! Czekamy jeszcze...



wrze.9

Katarkowo

dodano: 9 września 2010 przez zebrrra


   Wczorajszy dzień minął całkiem fajnie. Pola chyba powoli oswaja się z Misiami. Tylko przestraszyła się, gdy już ją zabierałam. Zobaczyła dziewczynkę, która trzymała mamę tak mocno, że pani nie mogła jej oderwać. To był obraz z moich koszmarów i na szczęście (jeszcze odpukać, bo za wcześnie)   narazie nie miałam takiej sytuacji. Sama nie wiem, co bym...



wrze.7

Dzień drugi

dodano: 7 września 2010 przez zebrrra


   Za nami drugi dzień w żłobku. Sama nie wiem, jak można go okreslić. Mój mąż twierdzi, że było lepiej (chyba z nim). Pola oczywiscie płakała, ale malutko i tak cichutko. Nie było histerii, krzyku, rozpaczy. Tylko uparła się, żeby pani (oczywiście zwana już ciocią) nosiła ją na rękach. Jutro powtórka. Oby było lepiej. Dyrektorka mówi, że wszystko ok, że...



wrze.6

Pierwszy dzień "żłobkowania"

dodano: 6 września 2010 przez zebrrra


   Nadszedł dzień, którego obawiałam się od dnia, w którym zapisałam Polę do żłobka. Nasze pierwsze rozstanie. Właściwie nie pierwsze, ale po raz pierwszy Pola musiała zostać sama z obcymi ludźmi, w obcym miejscu. To nawet brzmi strasznie! Oczywiście nie spałam pół nocy, szukając pretekstu w pisaniu zleceń, ale tak naprawdę wciąż myślałam o tym żłobku. Rano...



wrze.4

To było rok temu

dodano: 4 września 2010 przez zebrrra


     "Ma na imię Pola i mimo, że liczy dopiero 7 miesięcy, przewróciła mój świat  (tak cudnie wymuskany!) do góry nogami. Ten mały, zasmarkany człowieczek stał się sercem mojego życia".  Tymi słowami rozpoczęłam dokładnie rok temu pisanie mojego bloga. Tak trudno mi uwierzyć, że czas pędzi jak oszalały, a dzień dzisiejszy momentalnie...



wrze.1

Oswajanie

dodano: 1 września 2010 przez zebrrra


   Ale się napisałam i skasowałam swoją notatkę :/ No nic, zacznę od początku.    Byliśmy wczoraj z Polą w żłobku. To właściwie jest przedszkole, ale powstała najmłodsza grupa żłobkowa. Pola nalezy do "Misiów". Chyba jej się spodobało, ale obawiam się, że tylko dlatego, że mama była obok. Dzieci było niewiele. Jeden chłopczyk strasznie...