Notki w archiwum:

grudzień22

Mamy, taty, Buby

dodano: 22 grudnia 2010 przez zebrrra


   Ostatnie dni mijają w biegu. Myślałam, że nie dopadnie mnie świąteczna pogoń, ale niestety... Najwiekszy problem miałam z prezentami, bo jak zwykle odłożyłam je na ostatnią chwilę. Mamie zamówiłam perfumy i oczywiście przyszły inne, a kontaktu ze sprzedawcą nie ma żadnego. Telefon wyłączony, maile bez odpowiedzi, ostatnie logowania z poczatku grudnia. Zapewne...



grudzień21

Dzień z przyjaciółką

dodano: 21 grudnia 2010 przez zebrrra


   Świat oszalał przed Świętami. Wszystko jakby na przekór, nic nie jest na czas, każdy gdzieś biegnie. Zamówiłam perfumy dla mamy i oczywiście przyszły inne. Kontakt marny, bo telefon ciągle zajety. Grrr... Kalendarze dla rodziny z Polcią w roli głównej wędrują do mnie kurierem już od czwartku. Mam nadzieję, że chociaż fotoksiążka dotarła do punktu odbioru....



grudzień18

Co tam "maś" nowego?

dodano: 18 grudnia 2010 przez zebrrra


   Sobota, a zatem znowu wylądowałam na pchlim targu. Oczywiście nie planowałam ŻADNYCH zakupów, a poszłam poszukać faceta z moją szybą do stolika. Zabrałam ze sobą tatę w obstawie (no wiecie, na zadymy nie chodzi sie w pojedynkę) :)  Postanowiłam popytac każdego, kto ma biały dostawczy samochód z rozsuwanymi drzwiami, bo tylko tyle pamiętałam. Nie sadziłam...



grudzień16

Świąteczne nieporządki

dodano: 16 grudnia 2010 przez zebrrra


   Ostatnio mam ciagle problemy z wejściem na Blogerki. Najgorsze jest to, że ucieka mi przez to jakas ważna myśl, którą chciałam się z Wami podzielić. Potem zajmuję się innymi rzeczami i mysl ta ucieka bezpowrotnie.    Jestem zabiegana przed Świętami. Na szczęście nie musze pucować przesadnie mieszkania i szykować na przyjazd gości. Jak zwykle jedziemy do...



grudzień12

Rozbujane

dodano: 12 grudnia 2010 przez zebrrra


     Pola już śpi, a ja zabieram się za malowanie mebli w kuchni. Jakie to szczęście, że farby nie mają już duszącego zapachu i nie trzeba wietrzyć w nieskończoność. Polcia wstanie rano i wszystko będzie gotowe. Pojechałam wczoraj na pchli targ. Oczywiście nie znalazłam faceta, który miał mi dacćszybę do stołu, który ostatnio kupiłam. Powiem szczerze, że...



grudzień9

Poemat do Enigmy

dodano: 9 grudnia 2010 przez zebrrra


O Enigmo, złota jak słońce. Czy wiersze Twoje znajdą swe końce? Czytam i myślę, myślę i czytam. Dlaczego to robisz?- Ciebie dziś pytam. Poezja Twoja muzą się stała, która natchnienie dzisiaj mi dała. Od rana siedzę i sobie rymuję. Przez Ciebie domem się nie zajmuję! Dziecko mnie prosi o chwilę zabawy, a ja rymuję w chaosie wrzawy. Mąż wrócił z pracy, w lodówce buszuje,...



grudzień9

Taki prawie zimowy dzień

dodano: 9 grudnia 2010 przez zebrrra


   Pola poszła spać ze sporym opóźnieniem. Chyba za bardzo się rozbrykała naszym spacerem. Wyszłyśmy na trochę, choć pogoda wcale nie sprzyja. Śnieg, a właściwie jakies bruzdy śniegu leżą brudne po obu stronach chodnika. Z nieba pada coś, co tylko przypomina anielski puch. Do tego zimno i wietrznie. Musiałyśmy jednak zrobić malutkie zakupy, bo wczoraj jakoś nie...



grudzień5

Nasz skarb z pchlego targu

dodano: 5 grudnia 2010 przez zebrrra


   Wczoraj wybrałam się z Polą na spacer. Z założenia miał być krótki, ale troszkę się zagalopowałyśmy. Ciągnąc tak Polcię na saneczkach, dotarłam na pchli targ. Zupełnie o nim zapomniałam. Nie byłam tam dobre kilka lat. Początkowo chciałam ominąć te wszystkie stragany, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że nic się nie stanie, gdy zajrzymy. Zobaczyłam coś...



grudzień1

Śnieżne szaleństwa

dodano: 1 grudnia 2010 przez zebrrra


   Zima wreszcie zawitała i w jednej chwili zrobiło się bielusieńko. Zima jak to zima- znowu trzeba pilnować pieca, żeby nie wygasł, znowu trzeba uszczelnić okna, znosić drewno i węgiel, odśnieżać samochód. Mimo wszystko zrozumiałam, że baaardzo czekałam na śnieg i mróz. Pola jest zachwycona! Każdego dnia oddajemy się śnieznym szaleństwom. Pierwszy bałwanek...