grudzień1

Śnieżne szaleństwa

dodano: 1 grudnia 2010 przez zebrrra


   Zima wreszcie zawitała i w jednej chwili zrobiło się bielusieńko. Zima jak to zima- znowu trzeba pilnować pieca, żeby nie wygasł, znowu trzeba uszczelnić okna, znosić drewno i węgiel, odśnieżać samochód. Mimo wszystko zrozumiałam, że baaardzo czekałam na śnieg i mróz. Pola jest zachwycona! Każdego dnia oddajemy się śnieznym szaleństwom. Pierwszy bałwanek już ulepiony, choć Pola mówi "baba". Dla niej chyba snieg i piasek to niewielka różnica, bo i z tego i z tego można coś budować :) Sanki też poszły w ruch. Niestety nie takie, jak chciałam, bo mój mąż, chcąc zrobić nam niespodziankę, sam kupił ten zimowy sprzęt. Nie chciałam mu robić przykrości więc nie będziemy oddawali. Najważniejsze, że Polcia cieszy się na widok saneczek, które zabieramy ze sobą na spacery.

   Pola coraz bardziej interesuje się literkami. Znowu leżały zapomniane w koszu z zabawkami, bo przecież nie będę na siłę pokazywac ich małej. Znowu mnie zaskoczyła i przybiegła do mnie z literką "T", krzycząc "Tata, tata!". Byłam zdumiona. Poprosiłam, by przyniosła jeszcze literkę "B" z dwoma brzuszkami. Przybiegła, wołając "Baba!". Tak więc od czasu do czasu bawimy się naszymi piankowymi literkami. Jest M, A, T, B, D, C. Pola ciągle podpytuje mnie o F, ale tej akurat nie może zapamiętać i za każdym razem litera ta wzbudza w niej ciekawość.

   Mamy nowe słowa. "Sium"- oznacza to pływać lub latać. Pola mówi np. "Gugu sium"- ptak leci albo "Buba sium"- Pola pływa. Kładzie się wtedy na dywanie i macha nóżkami, udając pływaka. Jest kochana i dzięki niej przestałam nawet myśleć o moich marzeniach, które niedawno odeszły razem ze studiami. Co do tych studiów- złożyłam podanie o zwrot pieniążków, ale pani w sekretariacie była totalnie niepoinformowana, bo dopiero ode mnie się dowiedziała, że studia zostały odwołane. Czyli nadal bałagan. Brak mi słów i staram sie już o tym nie myśleć. Może tak właśnie miało być?  Moja mama zawsze mówi, że nic nie dzieje sie bez przyczyny. Oby miała rację :)




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
kathiee 1 grudnia 2010 kathiee napisała:

Nic się nie dzieje bez przyczyny - to prawda. A odłącznie zimy - ja się na nią nie cieszę. Wolę wiosnę;) Na bałwanka naszego jeszcze troszkę będziemy musiały poczekać;)


zgłoś
enigma10 1 grudnia 2010 enigma10 napisała:

A my na razie siedzimy w domu, bo u nas jest bardzo zimno, za zimno dla takiego maluszka.
(poza tym jeszcze nie mamy sanek;)


zgłoś
gonrad 4 grudnia 2010 gonrad napisała:

Bo nic nie dzieje się bez przyczyny :). Będzie dobrze.
A tych zabaw w śniegu to Wam zazdroszczę. Ja dopiero byłam na zwolnieniu i trochę się boję wyjść z Malwą ... choć dziś pięknie jest. Ale jeżeli rozłoży mi się, będę miała duży problem. Olę muszę odebrać w środę ze szpitala i nie ma rady Malwa musi być w przedszkolu. I musi być zdrowa. Ja na następne zwolnienie nie mogę sobie pozwolić :(.