grudzień16

Świąteczne nieporządki

dodano: 16 grudnia 2010 przez zebrrra


   Ostatnio mam ciagle problemy z wejściem na Blogerki. Najgorsze jest to, że ucieka mi przez to jakas ważna myśl, którą chciałam się z Wami podzielić. Potem zajmuję się innymi rzeczami i mysl ta ucieka bezpowrotnie.

   Jestem zabiegana przed Świętami. Na szczęście nie musze pucować przesadnie mieszkania i szykować na przyjazd gości. Jak zwykle jedziemy do mojej babci. Mimo wszystko obowiązków wciąż jest dużo. Najwięcej grzebania miałam z prezentami pod choinkę. Polcia narazie ma tylko misia, ale może w sobotę wybiorę się na jakies zakupy i znajde dla niej coś fajnego. Robię tez kalendarze dla najbliższych więc i z tym było troszkę roboty. Ciężko wybrac najpiękniejsze zdjęcia z tysiąca ulubionych. Na szczęście jakoś się udało. Przy okazji zamówiłam troszkę zdjęć do wywołania dla dziadka (mojego dziadka) i fotoksiążkę dla mojego taty. Wszystko oczywiście z udziałem Poli. Ta fotoksiążka prawie mnie wykończyła, ale chyba już o tym pisałam.

   Kuchnia pomalowana, a właściwie meble w kuchni. Jeszcze jest troszkę do zrobienia, ale i tak jest o niebo lepiej. Odważnie maznęłam wałkiem i przemalowałam z białego (przynajmniej kiedyś taki był) na pomarańczowy. Teraz jeszcze srebrny blat, kilka ozdób i będzie gotowe. Zasłony tez już wymienione. Mamy taki sklep jak ciucholand, ale nie ma tam ubrań, tylko rzeczy do domu. Właśnie tam znalazłam te zasłony za całe...4 zł. Są piękne- bardzo kolorowe i świetnej jakości. Jutro właśnie się tam wybieram więc może znajdę coś ciekawego.

   Zalewa nas. Znowu plama na suficie :/ Cholera jasna, w tamtym roku kapało nam na głowy i nic z tym nie zrobili do tej pory. Zaznaczam, że nie jesteśmy ostatnim mieszkaniem u góry, bo nad nami mieszka jeszcze jedna rodzina! Podobno u nich to dopiero jest jazda na kałużach. Współczuję. Teraz jest mróz więc woda już nie kapie, ale każda odwilż to kolejna powódź :/ Na szczęście mamy ubezpieczone to mieszkanie. Obawiam się tez tego wyjazdu na Święta, a później jeszcze do teściów. Nie będzie nas tyle czasu, że aż strach pomyśleć o odwilży. Podstawimy wanienki po Poli i może jakoś to będzie. Ehhh, pokój malowany był w wakacje... Plama już teraz wygląda paskudnie :(

   Przy okazji wrzucam zdjęcie fotela ;) Jest przykryty kocem, ale może niedługo zrobię jakąś fotkę z obiciem, bo jest naprawdę ciekawe. Ostatnio szukam najlepszych pozycji do bujania i odkryłam, że najfajniej jest siedząc po turecku. Musze nauczyć Polę, bo przecież ma tureckie korzenie :)  Może kiedyś zademonstruję na fotce.


photo
Bujanki Polanki: Zdjęcie pochodzi z notki Świąteczne nieporządki


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 16 grudnia 2010 enigma10 napisała:

Super fotel!

Oj, wspólczuję tego przeciekającego sufitu - ja mam podobny prblem (krew mnie zalewa, bo mieszkamy w nowym bloku! a u małego w pokoiku jest już grzyb:( i za skarby nie mozemy sie doprosić naprawienia tego dachu:(

W kuchni tez mam grzyb - planujemy na wiosnę sami zlecić remont tego cholernego dachu i potem ściągnąć pieniądze ze wspólnoty (przez naszego ubezpieczyciela)


zgłoś
zebrrra 16 grudnia 2010 zebrrra napisała:

Oj, wiem coś o tym. Mieszkałam w akademiku w pokoju od szczytu i ciągle toczyłam walkę z grzybem. Oczywiście wszystko było przez dach więc nic nie pomagało. Ciągle nam malowali, cuda wyprawiali, a grzyb wracał i wracał.


zgłoś
kathiee 21 grudnia 2010 kathiee napisała:

Niestety ten grzyb jest paskudny - ja mieszkam w domu a też go mam;/ pokój narożny - swoje uroki ma niestety...

Fotel super;)