grudzień22

Mamy, taty, Buby

dodano: 22 grudnia 2010 przez zebrrra


   Ostatnie dni mijają w biegu. Myślałam, że nie dopadnie mnie świąteczna pogoń, ale niestety... Najwiekszy problem miałam z prezentami, bo jak zwykle odłożyłam je na ostatnią chwilę. Mamie zamówiłam perfumy i oczywiście przyszły inne, a kontaktu ze sprzedawcą nie ma żadnego. Telefon wyłączony, maile bez odpowiedzi, ostatnie logowania z poczatku grudnia. Zapewne tez wyjechali gdzies poza Polskę. Perfumy przyszły nawet droższe niż te, które chciałam, ale to nie zmienia faktu, że nie jest to ulubiony zapach mojej mamy. No nic, jeszcze jutro cos wykombinuje, a po Świętach wręczę prawdziwy prezent (jak uda mi się skontaktować z typkiem).

   Pola zaczeła odmieniać wyrazy. Oczywiście narazie jest to tylko mama, tata i Buba. Np. na moje pytania: "Czyje to skarpetki?", odpowiada: "Taty". Zaczyne też już używac liczbę mnogą. Nie ma już "Mysia", bo są dwa "Mysie" (misie). Bardzo zabawnie opowiada też historyjki. Jedna z nich: "Dada bach, mama Babi, dzidzi siii". Może bym na to nie wpadła, ale akurat razem obejrzałyśmy ten fragment bajki o Barbie. Rzeczywiście dzidek Barbie wywinął koziołka na plaży, gdy podpłynęła do niego syrena (mama Barbie), trzymając śpiace dziecko. Idzie sie juz dogadać z moim Skarbem :) Stworzyła swój mały język, który narazie jest zrozumiały tylko dla niej i dla mnie. To taki nasz sekretny skrypt :) Dziś zadzwonił mój brat i zapytał Polę, co chciałaby dostać od Mikołaja. Pola na to: "Jaja, jaja bum, myś itd." Oczywiście chodziło o lalę, wózek dla lali (Pola na pojazdy kazdego rodzaju mówi "bum") i misia. Polcia ogólnie poczuła respekt do Świętego Mikołaja :) Ciągle obiecuje, że będzie grzeczna. Postanowiliśmy się szarpnąć wreszcie na te duplaki. Kupiliśmy dosyć duże pudełko (seria "sklep"). Mam nadzieję, że spodoba się Polci. 

   Jutro wyjeżdżam. Znowu czeka nas długa droga, ale mam nadzieję, że dojedziemy bezpiecznie i sprawnie. Wrócimy chyba w sobotę, bo w poniedziałek wyjeżdzamy do Krakowa. Potem raniutko we wtorek na lotnisko i (jakby to Pola powiedziała) siiiiuuuummm. Na szczęście loty naszej trasy nie były w ostatnich dniach odwoływane i przebiegały programowo. Mam nadzieję, że nic się nie zmieni, bo już raz utknęłam na lotnisku na kilka dobrych godzin wiec nie wyobrażam sobie takiej sytuacji z dzieckiem. No nic, nie martwię się na zapas.

   Nie wiem czy jeszcze uda mi sie napisać, ale na wszelki wypadek złożę teraz zyczenia. 

Życzę Wam przede wszystki zdrowych i rodzinnych Świąt. Mam nadzieję, że chwile te będa wypełnione miłością i radością, a spokój zagości w Waszysch serduszkach. Szczególne życzenia składam tym najważniejszym osóbkom- dzieciom. Zdrowia i beztroski najpiękniejszej z najpiękniejszych.  




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
kathiee 23 grudnia 2010 kathiee napisała:

Moja córa też woła "jaja" na lalę;) 3m Kciuki za bezpieczną i bezproblemową podróż i życzę Wesołych i Spokojnych Świąt ;*


zgłoś
gonrad 23 grudnia 2010 gonrad napisała:

Wszystkiego najlepszego Kochana :). i spokojnej drogi my też w te Świeta w rozjazdach totalnych.


zgłoś
enigma10 23 grudnia 2010 enigma10 napisała:

Przyjemnych Świąt zyczę i bezpiecznej podrózy.
No i wracaj do nas szybko:)


zgłoś
misiek_witch 23 grudnia 2010 misiek_witch napisała:

Bezpiecznej podróży :) i Wesolutkich Świąt :)