Notki w archiwum:

styczeń25

Jak sobie pościelesz...

dodano: 25 stycznia 2011 przez zebrrra


   Ostatnie dni mijają jakoś tak podobnie do siebie. Może to przez to ucho, które, choć już nie boli, nadal jest zatkane. Trochę się martwię, żeby nie było powazniejszych konsekwencji. Nadal mam czekać, brać antybiotyki, ale nie widzę żadnej poprawy. Najgorsze jest to, że niedługo wznawiają te studia podyplomowe, a niestety bez dobrego słuchu nie mogłabym kończyć...



styczeń20

O samodzielności słów kilka

dodano: 20 stycznia 2011 przez zebrrra


   Ucho przestało mnie boleć, choć jeszcze czasem daje się we znaki. Pola na szczęście zdrowieje i już nie widać po niej żadnego osłabienia. Może tylko tyle, że obie odsypiamy nieprzespane noce i budzimy się 9.30-10.00. Dawno tak długo nie spałam. Zapewne i tak wrócą poranne pobudki niedługo, ale narazie cieszę się błogim snem jak mogę.    Spadł śnieg...



styczeń19

Dopóty dzban wodę nosi, dopóki ma zdrowe ucho ;)

dodano: 19 stycznia 2011 przez zebrrra


     Nie odzywałam sie kilka dni, bo po ostatnim wpisie rozchorowałam się sama. Pola już od dwóch dni biega, skacze i rozrabia więc to chyba najlepszy znak, że jest już dobrze. Gorzej ze mną. Najpierw trzymała mnie gorączka prawie 39, której nie mogłam zbić za nic w świecie. Ogólnie nic więcej mi nie dolegało poza wysoka temperaturą i lekkim pokasływaniem....



styczeń13

Lekarstwo jest be

dodano: 13 stycznia 2011 przez zebrrra


   Stało sie- Polcia się rozchorowała. Zaraziła sie od tatusia, który już od kilku dni ledwo zipie. Wszyscy mówią: "Nie zbliżaj się do Poli, gdy jesteś chory", ale przecież tak się nie da. Ukochany "takuś" musi przytulić, pobawić się, uściskać. A może jednak dało się tego uniknąć? Robiliśmy i tak wiele, ale jak widać słabo sie staraliśmy...



styczeń10

Z widokiem na słomę

dodano: 10 stycznia 2011 przez zebrrra


   Pola jeszcze śpi, choć coś mam przeczucie, że zaraz wstanie. Ciężko spać wśród stosów wszystkiego. Dookoła porozkładane książki i inne bibeloty z półek. Cześć rzeczy jeszcze się suszy po zalaniu, choć wstawiam pranie po praniu. Był dziś facet z ubezpieczenia, ale jakiś taki mało komunikatywny. Spisał co trzeba, a właściwie spisał coś tam sobie, nie...



styczeń7

Mamusia

dodano: 7 stycznia 2011 przez zebrrra


     Doczekałam się! Od dziś jestem już mamusią, a nie mamą :) Pola nieśmiało mnie zawołała "mamusia", usmiechając sie słodko. Widząc moja radość, zaczęła powtarzać. Teraz już nie "mama", ale "mamusia". Kolejne cudowne doświadczenie mojego macierzyństwa. Pola coraz częściej przytula sie do mnie. Potrafi zawołać mnie na...



styczeń6

Mami ma postanowienie

dodano: 6 stycznia 2011 przez zebrrra


   Polcia śpi, ja piję kawę, mąż gdzieś tam biega- typowe popołudnie w naszym domu. Zaraz zabieram się za obiad, bo jak Buba otworzy oczy to nie ma zmiłuj. Zapewne pierwsze pytanie będzie dotyczyło tatusia, bo teraz "takuś" (tak Pola woła na tatę) jest najważniejszy. Ja jestem od ewentualnego przytulania i podawania mniam. Słowo "mamusia" jakoś nie...



styczeń4

Dziurawy Nowy Rok

dodano: 4 stycznia 2011 przez zebrrra


   Wróciłam i z ulgą usiadłam w swoim bujanym fotelu. Pobujałam się chwilę i zabrałam się za ogarnianie domu. Zacznę jednak od poczatku, żeby ująć cały sens OGARNIANIA. Wrócę na chwilę do Świąt...    Dojechaliśmy bez problemu do mojej babci. Pola cieszyła się na widok wszystkich ciotek i wujków, a jeszcze bardziej na widok wielkiej choinki i stosu...