styczeń31

Odgracanie, planowanie i w garść się branie :)

dodano: 31 stycznia 2011 przez zebrrra


  Wzięłam się w garść, żeby skończyły się moje wieczorne rozmyslania. Zrobiłam listę rzeczy ważnych i tych, które mogą poczekać. Zaczęłam od zaplanowania życia (to tylko brzmi tak powaznie :) ). Znalazłam Poli przedszkole, do którego pójdzie we wrześniu. Trafiło się ślepej kurze ziarno. Ulicę dalej otworzyli nowe prywatne przedszkole i zaczynają się zapisy maluchów od 2,5 roku życia. Dlatego zaklepuję Polci miejsce od września. Przedszkole wygląda na dobre, choć nie znam nikogo, by dowiedziec się jak wygląda to w praktyce. Standardowy rozkład dnia, angielski dwa razy w tygodniu, rytmika, zajecia plastyczne i logopedyczne. Przejrzałam galerię zdjęć, poszukałam po forach i wygląda na to, że będzie dobrze. Pod koniec lutego zaczynają się moje studia. Mam nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z odwołaniem zajęć. Studia trwają aż dwa lata, ale przeliczyłam to w głowie i nie jest tak źle. Pół roku posiedze z Polcią w domu, a potem znajdę jakąś pracę, bo czas ruszyć do przodu. Nie możemy tkwić ciągle w tym samym miejscu (dosłownie i w przenośni).

   Wraz z organizacją przyszłości zaczęłam odgracać mieszkanie. Dziś już jeden worek wylądował w kontenerze PCK, a dwa worki rupieci trafiły na śmietnik. Jutro ciąg dalszy. Przeczytałam w pewnej książce dobrą radę- odgracaj powoli, wywal z szaf tylko tyle, ile jesteś w stanie ułożyć w godzinę. Dla mnie to złota rada, bo zawsze moje porządki kończyły się stertą rzeczy leżących na środku pokoju. Tak więc powolutku odgracam po jednej szafce, szufladzie, półce. Może zdążę do wiosny :)

   Polcia zamienia się w małą artystkę. Uwielbia udawać, że jest na scenie. Ja zapowiadam ją, ona wchodzi dumnie, mówi "ceść" i zaczyna śpiewać albo mówić swoje wierszyki. Słowa są wymyślone od początku do końca :) Najlepsze jest, gdy proszę, żeby opowiedziała wierszyk np. o misiu. Pola mówi: "Myś badzium, adzium, pa". Tak właśnie wygląda recytacja w jej wykonaniu. Aaaa, zapomniałam. Od kilku dni Pola twierdzi, że nazywa się Adam Masiś (Małysz). Staje na swoim podeście, kuca, rączki kładzie na kolanach i udaje, że skacze. Taki mały sportowiec mi rośnie :)  Moja kochana pociecha :*




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 31 stycznia 2011 enigma10 napisała:

Nawet nie wiesz, jak Ci tego przedszkola zazdroszę!
Tez bym chciała dac juniora od września do przedszkola, ale u nas to marzenie ścietej głowy, nie dostanie miejsca, bo pierwszenstwo mają 4-latki....
A odgruzowywanie mieszkania (i piwnicy) tez powinnam zrobić....tylko dlaczego tak bardzo mi się nie chce?


zgłoś
zebrrra 31 stycznia 2011 zebrrra napisała:

U nas to samo z przedszkolami jest i chyba jak wszedzie. Dlatego napisałam, że z nieba mi spadło, bo sama w to nie wierzę. Rozejrzyj się za prywatnymi, bo coraz więcej ich robią. U nas cena 400 zł (z wyzywieniem i zajęciami dodatkowymi) więc chyba przyzwoicie. Trzymam kciuki, żebyś też coś znalazła, bo sama wiem jak to jest :/


Pokaż pozostałe komentarze 5 ›
zgłoś
gonrad 1 lutego 2011 gonrad napisała:

Pozdrowienia i ucałowania dla Adama Masisia ;p


zgłoś
Konto usunięte 5 lutego 2011 Konto usunięte napisała:

może lepiej przestaw ją na "Kamila Śtocha", Masiś już się starzeje :P