Notki w archiwum:

listopad28

Weekendowy wypad do wielkiego miasta

dodano: 28 listopada 2016 przez zebrrra


    No to klops. Zostaliśmy bez samochodu i wszystko stało się dwa razy trudniejsze. Ot, po prostu wielkie bum i silnik padł. Okazało się, że wada produkcyjna silników naszego rocznika. A taki był ładny, zadbany, wierny. Naprawa...1500 funtów. Taaak, nie pomyliłam się o żadne zero. Sprzedaliśmy. Najgorsze jest to, że padł kilka dni przed naszym wyjazdem do...



listopad12

Piatek- pracy początek :)

dodano: 12 listopada 2016 przez zebrrra


    Początek weekendu. Wszyscy skaczą z radościa, a dla mnie to zawsze oznacza najtrudniejsze dni. W weekendy pracuję w polskiej szkole, a zaraz potem przyjmuję prywatnie. Cała sobota w biegu od rana do 17.00. Potem niedziela od 9.30. Nie narzekam, lubię moją pracę, uwielbiam dzieci, z którymi pracuję, ale to jednak weekend, czas dla NAS. Chwilowo chyba nie ma innego...



listopad5

Rozmowy całkiem poważne

dodano: 5 listopada 2016 przez zebrrra


   - Pola, przestań się tak zachowywać, bo to się źle skończy. - Przynajmniej nie skończę jak Żydzi. (I tu miejsce na moją opadającą szczękę). - A skąd wiesz, kim są Żydzi? - Na religii mnie uczą. (Podnoszę szczękę, żeby dowiedzieć się wiecej). - To co wiesz o Żydach? - Mieszkali w Izraelicie. Tam, gdzie Pan Bóg. Albo Mojżesz to był? Był też...



listopad3

Czas na czapkę

dodano: 3 listopada 2016 przez zebrrra


      I mamy prawdziwą jesień. Zrobiło się chłodno, nawet zimno. Buniek przywdział dziś czapkę po raz drugi (pierwszy raz na jednym ze spacerów z psem). Musiałam nieźle go zagadać, żeby się nie zorientował, że ma coś na głowie :) Pola jeszcze bez czapki i pewnie szybko nie założy, choć czasem proszę, by choć kaptur naciągnęła na głowę. Jutro ma...



listopad3

Panna i smarkacz

dodano: 3 listopada 2016 przez zebrrra


    Kolejne pół roku mojego milczenia. Dzieci rosną, każdy dzień przynosi coś innego, a ja tak po prostu milczę, nie opisuję, nie dbam, nie staram się zatrzymać. Wyrzuty sumienia targają mną niemiłosiernie. I znowu obiecuję poprawę...    Pola. Chyba znowu urosła, a może raczej dorosła. Zmienia się w młodą dziewczynę, interesuje się rzeczami, do...