grudzień21

Opłatek, wino i Superman

dodano: 21 grudnia 2017 przez zebrrra


    Tak niewiele zostało, a ja wciąż szukam znaku, że Święta naprawdę się odbędą. Rodzina w Polsce, za oknem 11 stopni, śniegu nie widziałam w tym roku, żaden sąsiad nie trzepie dywanów, powietrze nie pachnie orzechami, pomarańczą i grzybami. A jednak nadchodzą. Jestem pewna, że mimo wszystko będą piękne. Właściwie postaram się, aby tak było, a czy mi wyjdzie? To nie jakaś fanaberia, wybryk, szaleństwo. Zwyczajna potrzeba przeżycia tych dni tak, jak przeżywałam je, będąc dzieckiem. Chcę ten czas wypełnić magią, nadzieją i miłością. Chcę, by moje dzieci wspominały kiedyś Święta z mamą i tatą. Będzie 12 potraw. Jak zawsze. Rodzice przysłali mi paczki ze wszystkim (cudowni), więc w polskim sklepie kupiłam tylko chleb i śmietanę.
   Pola pisała całkiem niedawno wypracowanie z polskiego (polski program realizuje równo z angielskim). "W Wigilię dzielimy się opłatkiem i pijemy wino". Padłam! Dosłownie padłam :) "Przepraszam, a od kiedy mamy alkohol na wigilijnym stole?"- zapytałam (a raczej zaryczałam). "No nie wiem, ale wino pasuje do opłatka"- odrzekła latorośl :) Tak, to jest skutek pierwszej Komunii, która odbyła się w czerwcu tego roku. I nie, nie mamy wina na stole :)
   Bunio jest od kilku dni Supermanem. Biega w tym swoim przebraniu i czerwonej pelerynie. Ludzie na ulicy zaczepiają go, uśmiechają się, machają. Młody chyba naprawdę uwierzył, że jest Supermanem. Ostatnio rzekł: "Mama, zjem dużo cukierków. Chcę być duży, więc dużo jem". Cóż za genialne dziecię :)
 

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 22 grudnia 2017 enigma10 napisała:

Wszystkiego najcudowniejszego na święta :)