grudzień26

Jak to było? Święta, świeta i...

dodano: 26 grudnia 2017 przez zebrrra


    Pstryk i po świętach. Ostatnie okienka adwentowych kalendarzy otwarte, 12 potraw skonsumowanych, elfy straciły magię i przestały broić (nareszcie!), więc wszystko wskazuje na to, że wracamy do normalności. Jutro pracuję tylko godzinę, więc nie powinnam zatracić ciągu lenistwa. Reszta ma wolne, też mogą się byczyć.
   Wigilia była całkiem miła. Jakimś cudem na 24 grudnia zostawiłam sobie tylko uszka do zrobienia. Pozostałe potrawy skończyłam wieczór wcześniej. Nadmiar czasu przed wigilią? Naprawdę to możliwe. Wigilia spędzona z teściami, ale moja kochana rodzinka nie zapomniała o nas i zadzwonili na Skype, by zaśpiewać nam kolędę. 15 cudownych śpiewających buziek. Miło, cudownie, wzruszająco, nawet aż nadto, bo Poli zrobiło się przykro, że nie ma nas przy ich wspólnym stole. Szybko poszła spać. Zdążyłyśmy sobie jeszcze pogadać, że mnie też było przykro, ale świadomość, że ktoś nas kocha i myśli o nas, jest naprawdę wielkim skarbem.
   Za oknem przeplata się wiosna z jesienią. Zimy nawet śladu. Teraz już i tak mi nie zależy, nie chcę zimy. Chcę sadzic już tulipany i podziwiać krokusy, więc niech już na dobre zmienia się pogoda. Obraziłam się na zimę. Szlajała się gdzieś, gdy były świeta, więc teraz ja się wykręcam z tej znajomości i mówię: "Spadaj".
  

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 28 grudnia 2017 enigma10 napisała:

U nas też bardziej wiosennie niz zimowo, chociaz zapowiadaja snieg /ale dziś było + 10 stopni!/