styczeń15

Weekendowo

dodano: 15 stycznia, 00:26 przez zebrrra


     Skończył się pierwszy wolny weekend od...grudnia. Tak, wygląda na to, że ostatnia taka laba była w grudniu. Nawet 1 stycznia przyjmowałam. No cóż, niezbyt książkowe to nasze życie.
   Pola zadowolona, bo nareszcie wolna chata w niedzielę, można zaprosić koleżankę. Przyszła Lucy. Ostatnio są najlepszymi koleżankami. No zobaczymy, jak to będzie dalej. Lubię Lucy. To bardzo miła dziewczynka i chyba jako jedyna z ich klasy kłania się rodzicom innych dzieci. Właściwie to nie wiem w co się dziewczynki bawiły. Na pewno "gotowały", robiły zakładki do książek z suszonych kwiatów, robiły sobie zdjęcia INSTAX i jadły :) Tak, dużo zjadły (ha ha). Były kurczaczki, lody z galaretką i bitą śmietaną, gofry i sałatka owocowa. Do tego jakieś przekąski i owoce. Zjadły za dziesięciu. Młody początkowo nie był zadowolony, że do siostry przyszła koleżanka. "Gdzie moja Pola?! Moja Pola!"- krzyczał. Potem już tylko biegał i wołał "Lusia! Lusia"- tak śmiesznie :)
   Czas spać. Strasznie boli mnie biodro, więc stwierdziłam, że popiszę sobie i może przejdzie. A teraz jeszcze przypomniałam sobie, że wcale nie miałam tak do końca wolnego weekendu, bo przecież w sobotę pracowałam :D
   Jutro początek kolejnego tygodnia. Pola zaczyna mini tenis, więc kończy o 16.15. W tym tygodniu zaczyna się też klub szachowy. Będzie miała, co robić :) A jeszcze tatko jej pogroził paluszkiem, że nie zapłaci za lekcje pianina i fletu, jeżeli nie będzie ćwiczyć. Wzięła się serio do roboty. Tylko znowu mamy zaległości z polskiego programu, a egzamin już w maju! Może zdążymy jakimś cudem przerobić.

 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
enigma10 15 stycznia, 09:45 enigma10 napisała:

No, to duzo Pola ma zajęć dodatkowych :) I szachy, jak mój Marek ;) A myślisz juz o urodzinach Poli?


zgłoś
zebrrra 15 stycznia, 14:01 zebrrra napisała:

Sporo zajęć. Dziś mini tenis, jutro szachy, w czwartek pianino, flet i gimnastyka, w sobotę polska szkoła. Niby dużo, ale nie mają prac domowych, więc nie męczą się specjalnie. A urodziny dzieci spędzimy w kochanej Polsce. Bez fajerwerków, ale z rodziną :) Tutaj robi się w salach zabaw, więc spory koszt, a £400 zapłaciliśmy już za bilety litnicze :/


zgłoś
enigma10 15 stycznia, 17:57 enigma10 napisała:

A, no właśnie, te nieszczęsne prace domowe u nas. Czasami nic nie zadają, innym razem tyle, ze nawet jak ja pomagam, to trudno ze wszystkim się wyrobić.