Notki dla tagu:

zima

grudzień26

Jak to było? Święta, świeta i...

dodano: 26 grudnia 2017 przez zebrrra


    Pstryk i po świętach. Ostatnie okienka adwentowych kalendarzy otwarte, 12 potraw skonsumowanych, elfy straciły magię i przestały broić (nareszcie!), więc wszystko wskazuje na to, że wracamy do normalności. Jutro pracuję tylko godzinę, więc nie powinnam zatracić ciągu lenistwa. Reszta ma wolne, też mogą się byczyć.    Wigilia była całkiem miła....



styczeń20

O samodzielności słów kilka

dodano: 20 stycznia 2011 przez zebrrra


   Ucho przestało mnie boleć, choć jeszcze czasem daje się we znaki. Pola na szczęście zdrowieje i już nie widać po niej żadnego osłabienia. Może tylko tyle, że obie odsypiamy nieprzespane noce i budzimy się 9.30-10.00. Dawno tak długo nie spałam. Zapewne i tak wrócą poranne pobudki niedługo, ale narazie cieszę się błogim snem jak mogę.    Spadł śnieg...



grudzień1

Śnieżne szaleństwa

dodano: 1 grudnia 2010 przez zebrrra


   Zima wreszcie zawitała i w jednej chwili zrobiło się bielusieńko. Zima jak to zima- znowu trzeba pilnować pieca, żeby nie wygasł, znowu trzeba uszczelnić okna, znosić drewno i węgiel, odśnieżać samochód. Mimo wszystko zrozumiałam, że baaardzo czekałam na śnieg i mróz. Pola jest zachwycona! Każdego dnia oddajemy się śnieznym szaleństwom. Pierwszy bałwanek...



wrze.24

Dzielny żłobkowicz i zabiegana mama

dodano: 24 września 2010 przez zebrrra


   Wczoraj po raz pierwszy to ja odprowadziłam Polę do żłobka. Bałam się potwornie, że mnie nie puści, że zacznie płakać, że będzie krzyk. Zaskoczyła mnie. Poszła szybko na ręce do cioci Misiowej i pomachała mi grzecznie, przesyłając buziaka. Nie była specjalnie szczęsliwa, ale jakoś tak wszystko ładnie sie udało. Wczoraj spędziła w żłobku 3,5 h więc...



marzec5

Zimo, a sio!

dodano: 5 marca 2010 przez zebrrra


   Coraz mniej czasu mam na pisanie. Co ja mówię! Przecież cały dzień piszę! Tylko to nie jest już takie MOJE pisanie o wszystkim i o niczym. Tematy z góry narzucone sprawiają, że czasem w głowie nastaje pustka.  Pola sprytnie korzysta z okazji i odciaga mnie od komputera. I dobrze ;) To właśnie ona jest teraz moim największym relaksem i ucieczką od obowiązków...



styczeń12

Doskonalenie bańkowania

dodano: 12 stycznia 2010 przez zebrrra


   Co za dzień... Właściwie dzień nie był taki zły, ale humor miałam dość kiepski. Tak naprawdę bez żadnego konkretnego powodu. Dobrze, że chociaż Polcia mi nie dokuczała. Wkurzył mnie natomiast facet, który odśnieżał dach naszego budynku. Pola ledwo zasnęła, a on zaczął walić w zlodowaciały dach jakimś młotem. No nic, to przecież jego praca więc jakoś mu...